Nie widzę powodów, by w meczu z Kazachstanem zmieniać bramkarza - mówił w niedzielę kibicom trener Leo Beenhakker. Artur Boruc wydaje się więc pewniakiem na sobotę, ale Tomasz Kuszczak ogłosił, że będzie walczył o bluzę z numerem jeden.

Sytuacja w reprezentacyjnej bramce była oczywista, do kiedy Kuszczak był w Manchesterze tylko zmiennikiem Edwina van der Sara. Ale w ostatnich meczach Holender był kontuzjowany i jego polski zmiennik spisywał się świetnie. Nie puścił gola w Premier League, bardzo dobrze zadebiutował też w Champions League. Nie dał się pokonać żadnemu z graczy Romy, obronił kilka groźnych strzałów Francesco Tottiego. Nie wyjmował piłki z siatki od 225 minut. Polak udowodnił, że radzi sobie nawet w najtrudniejszej i najbardziej stresującej sytuacji. Chwalili go trener MU Alex Ferguson, jego portugalski asystent Carlos Queiroz oraz Ryan Giggs i Wayne Rooney.

Artur Boruc o grę w pierwszym składzie Celticu Glasgow może być spokojny. Jest ikoną klubu i ulubieńcem kibiców. Gdy broniąc karne w meczu ze Spartakiem Moskwa, zapewnił drużynie awans do Ligi Mistrzów, obrońca Celticu Gary Caldwell nazwał go najlepszym bramkarzem świata. A trener Gordon Strachan dodał, że błogosławi dzień, w którym przyjechał po Boruca do Warszawy. - W ogóle nie widzę w Polsce problemów z bramkarzami. Macie Boruca w Celticu, Kuszczaka w Manchesterze, Fabiańskiego w Arsenalu i Dudka w Realu Madryt - stwierdził niedawno selekcjoner.

O bramkarzy można się więc nie martwić. Tym bardziej że wynik pojedynku z Kazachami będzie zależał bardziej od formy napastników i pomocników. Miejmy nadzieję.

Popularność: 5%