Piłkarska reprezentacja Polski po raz pierwszy w historii wywalczyła awans do finałów mistrzostw Europy! W meczu eliminacji Euro 2008 podopieczni Leo Beenhakkera pokonali Belgów 2:0!

Mecz rozpoczął się od ataków Polaków. Próbował na skrzydle przedrzeć się Euzebiusz Smolarek, raz podał w stronę Macieja Żurawskiego, ale strzał kapitana naszej reprezentacji został zablokowany.

W 6. minucie Smolarek był faulowany przed polem karnym, ale po dośrodkowaniu z rzutu wolnego nasi zawodnicy nie stworzyli zagrożenia pod bramką gości. Pięć minut później pierwszy celny strzał na polską bramkę oddali Belgowie - zza pola karnego uderzał Vincent Kompany, ale trafił w środek bramki, gdzie futbolówkę bez trudu wyłapał Artur Boruc.

Kolejne minuty to gra nerwowa, szarpana. Polacy atakowali, ale podawali i strzelali nieprecyzyjnie. Celowali w tym Wojciech Łobodziński oraz Smolarek i Jacek Krzynówek .

W 34. minucie serca polskich zadrżały. Z rzutu wolnego potężnie kropnął Jan Vertonghen. Piłkę w sobie tylko wiadomy sposób końcami palców zdołał sparować na poprzeczkę Boruc.

W końcówce pierwszej połowy po znakomitym rajdzie Radosława Sobolewskiego przed szansą stanął Smolarek. Najskuteczniejszy polski piłkarz eliminacji Euro 2008 strzelił jednak z 13 metrów zbyt lekko, by zaskoczyć Stijna Stijnena.

W 45. minucie padł upragniony gol. Właśnie Smolarek wykorzystał błąd belgijskiej defensywy i w sytuacji sam na sam minął bramkarza gości. Chwilę później bez trudu skierował ją do siatki. Do przerwy prowadziliśmy z Belgią i byliśmy blisko, bardzo blisko, awansu do finałów mistrzostw Europy 2008!

Jeszcze bliżej podopieczni Beenhakkera byli w 49. minucie, gdy Smolarek po raz drugi pokonał Stijnena.

Wprowadzony w przerwie Błaszczykowski z prawej strony zagrał w kierunku Smolarka - piłka odbita od jednego z obrońców trafiła do Krzynówka, który potężnie uderzył zza pola karnego. Stijnen odbił piłkę przed siebie, dopadł do niej Smolarek i z zimną krwią, “podcinką” przerzucił futbolówkę nad belgijskim bramkarzem.

Od tego momentu Belgowie częściej podchodzili pod polską bramkę. Nie stworzyli jednak żadnej groźnej sytuacji. Po drugiej stronie boiska było groźnie, ale Stijnen tym razem przed własnym polem karnym uprzedził Smolarka.

Do końca meczu wynik się nie zmienił. Jedziemy na Euro!!!

Polska - Belgia 2:0 (1:0)
Euzebiusz Smolarek (45, 49)

Popularność: 11%