Po dwuletniej przerwie piłkarska reprezentacja Polski wyjedzie na zimowe zgrupowanie. Od 28 stycznia drużyna narodowa będzie trenować w Hiszpanii, a formę kadrowiczów Leo Beenhakkera sprawdzą w meczach towarzyskich Andora i Słowacja.

Bazą polskich piłkarzy będą dwie miejscowości na południu Hiszpanii. Najpierw przez tydzień będą mieszkać w Chiclanie de la Frontera, a na treningi dojeżdżać do Jerez. Po meczu z Andorą (3 lutego) reprezentanci pozostaną w Jerez i tam będą przygotowywać się do spotkania ze Słowacją (7 lutego).

“Ośrodek w Jerez spełnia wszystkie nasze wymogi - powiedział jeden z asystentów Leo Beenhakkera, Bogusław Kaczmarek - Selekcjoner i odpowiedzialny za sprawy organizacyjne Jan de Zeeuw byli na miejscu i uzgodnili każdy szczegół naszego pobytu w Hiszpanii. Na pewno będziemy pracować w dobrych warunkach”.

Zdaniem Kaczmarka, przeciwnicy polskiej drużyny są odpowiedni jak na ten etap przygotowań do sezonu.

“Z Andorą zagramy w >>krajowym<< składzie, a zawodnicy z polskich klubów na początku lutego mogą odczuwać trudy ciężkich treningów z pierwszego okresu przygotowań do rundy wiosennej. Widziałem naszego rywala w jednym meczu towarzyskim i kilku piłkarzy zaprezentowało spore umiejętności techniczne. Myślę, że będzie to przeciwnik bardziej wymagający niż Zjednoczone Emiraty Arabskie, z którymi zmierzyliśmy się w grudniu” - ocenił.

“Z kolei Słowacy od kilku lat dobijają się do europejskiej czołówki, a wielu z nich gra w dobrych zachodnich klubach. Dla nich też będzie to ostatni sprawdzian przed wiosennymi meczami w eliminacjach ME, więc na boisku nikt nie odpuści i można się spodziewać ciekawej gry” - dodał współpracownik a.

W Hiszpanii polska reprezentacja przebywać będzie przez 10 dni. “To rzeczywiście sporo, ale czasu na porządny, spokojny trening nie będzie wcale zbyt wiele. Mam na myśli szczególnie przygotowania do meczu ze Słowacją, bo zawodnicy z klubów zagranicznych dotrą do Jerez w niedzielę późnym wieczorem albo w poniedziałek, a w środę już gramy. Tak więc skończy się na rozruchu i jednym treningu” - wyjaśnił Kaczmarek.

Nie zapadła jeszcze ostateczna decyzja, gdzie reprezentacja będzie przygotowywać się do meczów eliminacji ME z Azerbejdżanem (24 marca, Kraków) i Armenią (28 marca, Kielce).

“Wszystko zależy od pogody. Na pewno nie ma odpowiedniego ośrodka w okolicach Krakowa czy Kielc, więc gdyby aura pozwoliła, to zgrupowanie odbyłoby się we Wronkach. A jeśli nie, to mamy przygotowany wariant rezerwowy - zagraniczny” - zakończył Bogusław Kaczmarek.

W dwóch ostatnich latach kadra narodowa nie wyjeżdżała na zimowe zgrupowania. W 2006 roku, w związku z MŚ, nie pozwoliło na to wysokie tempo rozgrywek ligowych. Z kolei przed dwoma laty, w podobnej sytuacji jak obecnie, zgrupowanie zorganizowano w Grodzisku Wlkp. Rezygnację z wyjazdu za granicę tłumaczono chęcią lepszego przygotowania do marcowych meczów eliminacji MŚ z Azerbejdżanem i Irlandią Płn. w Warszawie.

Wcześniej zagraniczne zgrupowanie w lutym oraz sparingi na suchych boiskach i w ciepłym klimacie były stałym elementem przygotowań drużyny narodowej do wiosennych meczów o punktów. Polscy piłkarze gościli m.in. na Cyprze, w Chorwacji, w Hiszpanii, na Malcie, a nawet w Ameryce Płd.

W lutym 1997 roku kadra prowadzona przez Antoniego Piechniczka gościła na Cyprze, a następnie wybrała się do Brazylii na mecz z ówczesnymi mistrzami świata, przegrywając 2:4. Rok później Janusz Wójcik zabrał piłkarzy do Paragwaju, ale więcej wrażeń niż przegrany 0:4 mecz z gospodarzami dostarczył ekipie powrót, kiedy samolot wpadł w potężne turbulencje.

Zimowy wyjazd na Maltę w 1999 roku warto odnotować ze względu na tysięczną bramkę w historii zdobytą przez polską reprezentację. W meczu z Finlandią (1:1) uzyskał ją Wojciech Kowalczyk.

Silnych rywali mieli zimą 2000 roku wybrańcy Jerzego Engela. Najpierw przegrali z Hiszpanami 0:3, a następnie z mistrzami świata - Francuzami 0:1.

W 2001 i 2002 roku Engel zabrał drużynę narodową na Cypr, gdzie z racji wcześniejszej pracy czuł się doskonale. Ta wyspa okazała się szczęśliwa, gdyż “biało-czerwoni” pokonali Szwajcarię 4:0, Wyspy Owcze 2:1 i Irlandię Płn. 4:1. W tym ostatnim meczu w reprezentacji zadebiutował Euzebiusz Smolarek, obecnie podstawowy gracz kadry.

W kolejnych dwóch latach polscy piłkarze gościli w Chorwacji i Hiszpanii. W 2003 roku w Splicie (0:0 z drużyną gospodarzy) w roli selekcjonera zadebiutował Paweł Janas, a występ w spotkaniu z Macedonią (3:0) był dla kilku piłkarzy pierwszym i zarazem ostatnim meczem w drużynie narodowej. Z kolei rok później cztery gole Wyspom Owczym w San Fernando strzelił Paweł Kryszałowicz.

Popularność: 10%